SONY DSCHej, ho!

Dziś jak zwykle będzie dużo zdjęć i kilka słów o wspaniałej magicznej wręcz technice wypału ceramiki – RAKU. O ceramice już pisałam tutaj, a w tym wpisie zapraszałam na plener ceramiczny do Artystyki. Pokazywałam także moje prace…

Tym razem zacznę od „pieca”, który jak najbardziej jest do odtworzenia w warunkach domowych, według zasady „dla chcącego nic trudnego”. Jak widać powstał on z beczki, blaszanej rury i waty szklanej. Przyda się także dół w ziemi i kilka cegieł:

SONY DSC

Opalać będziemy gazem. Na zdjęciu niżej bardzo ładny palnik:

SONY DSC

W takim piecu układa się wysuszone, wypalone wcześniej na biskwit i poszkliwione szkliwami niskotopliwymi (czyli płynącymi w „niskich” temperaturach – do 800 stopni) prace, uważając aby się nie stykały, i na to, żeby nie zetrzeć z nich dużo szkliwa. A tego akurat jest cieniutko, przez pół cieniej niż na pracach wypalanych w piecach elektrycznych.

SONY DSC

Po zdjęciu pokrywy można zobaczyć rozżarzone prace, które świecą własnym światłem:

SONY DSC

Jednak efekt ten najlepiej widać po zmierzchu:

SONY DSC

Naczynia jeszcze gorące po upływie odpowiedniego czasu wyjmuje się z pieca i redukuje w trocinach, trawie, słomie… Właściwie w czym ma się ochotę. W tle zdjęcia widzicie taczkę z jeszcze czystą wodą. Przyda się ona później…

SONY DSC

 

Zaznaczę jeszcze tylko, że trociny w kontakcie z gorącym naczyniem od razu się zapalają. Przysypujemy je kolejną warstwą trocin i zostawiamy w spokoju na przynajmniej pół godzinki.

SONY DSC

Po zredukowaniu, wszystkie przedmioty wyszukuje się po kolei w trocinach (jest z tym trochę zabawy) i powstały w wyniku redukcji efekt „utrwala się” studząc je w wodzie:

SONY DSC

Pora czyszczenia:

SONY DSC

A teraz kilka przykładów niesamowitych efektów wizualnych prac:

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Można także uzyskiwać całkiem intensywne kolory:

SONY DSC

SONY DSC

Większość prac zmienia się nie do poznania. Widzimy miseczkę przed wypałem:

SONY DSC

Ta sama miseczka po wypale i redukcji w trocinach:

SONY DSC

Moja mydelniczka przed wypałem:

SONY DSC

Bezpośrednio po wyczyszczeniu:

SONY DSC

I na kilka dni po plenerze:

SONY DSC


Musicie przyznać, że jest w tym dużo magii…

Dodaj komentarz