Sezon na mydła ziołowe na blogu w pełni, a dziurawiec już niemal przekwita. Spieszmy się go zbierać – tak wspaniałe ma właściwości!

Szerzej o nich polecam przeczytać u dr Różańskiego w artykule, do którego odsyłam, bo olej dziurawcowy można stosować prozdrowotnie także wewnętrznie.

Właściwości kosmetyczne oleju z dziurawca

Mój macerat powstał z myślą o zastosowaniu kosmetycznym – w leczniczym mydle, dlatego przede wszystkim interesowało mnie wydobycie z ziela właściwości antyseptycznych, przeciwzapalnych i gojących – szczególnie cennych przy cerze trądzikowej.
Dodajmy do tego przyspieszenie gojenia ran (czy ktoś z was ma ten sam problem, co ja – rozdrapywanie?) i właściwie mamy komplet. Chociaż z perspektywy czasu myślę, że w kremie, z racji pozostawania dłużej na skórze, ta czerwona oleista ciecz podziałałaby jeszcze lepiej.

 

Olej dziurawcowy

Swój macerat zrobiłam na oleju kukurydzianym, metodą „na ciepło”. Polega ona na lekkim spryskaniu ziela spirytusem, zalaniu olejem i wygrzewaniu (macerowaniu) w kąpieli wodnej przez ponad godzinę. Grzałam w sumie około dwie godziny, a po trzech tygodniach odcedziłam. Wyszedł intensywnie czerwony, ale jak to bywa przy nocnym mydleniu, ciężko zrobić zdjęcie dobrze oddające kolor:

Mydło

I tutaj dzieje się magia. Czerwony olej dał nam zielonkawe mydło. Trochę to smutne, że kolor znika, ale tak musi być. Poniżej czeka na Was przepis. Mydło zdobione jest pasem białej glinki i węgla aktywnego, a na powierzchni swirlem z czerwonym olejem palmowym i gliceryną. I niespodzianką.

 

Jak wywołać (sprowokować) białę patynę na mydle?

Kto śledzi bloga, ten wie, że lubię eksperymenty. Biały, postarzający osad na powierzchni, który nadaje mydłu wrażenie postarzonego, spatynowanego, długo leżakowanego, spowodowany jest spryskaniem powierzchni mydła (jeszcze świeżego) wodą utlenioną z atomizera. To właśnie nadtlenek diwodoru indukuje wytrącanie się węglanu sodu na powierzchni. Ponownie – magia;)

Przepis

Na koniec (tradycyjnie już), obiecana grafika z przepisem. Oprócz rzeczonego oleju dziurawcowego (macerat na oleju kukurydzianym) znajdziecie w nim olej kokosowy i rycynowy (obydwa wzmocnią pienistość, oczyszczanie i twardość kostek).


Zbieracie zioła do mydeł? Jakie są Wasze ulubione mydła ziołowe?