SONY DSCHej, ho!

Personalizowane przedmioty, podobnie jak rękodzieło, w ostatnim czasie wraca do łask. Coraz więcej ludzi docenia unikatowość ręcznego zdobienia, bądź wykonania. Dziś chciałabym napisać trochę o malowaniu na szkle. Takie trochę „podstawy podstaw”, bo ekspertem nie jestem, ale jak się przekonacie niżej – nie trzeba być. Wystarczy szkło, kilka farbek, pędzelek, konturówka i odrobina chęci. Mile widziany także pomysł;)

W co warto się zaopatrzyć zaczynając malowanie?

  1.  Farby do szkła. Na początek nie muszą być drogie, może być nawet jedna (jeżeli chcemy tylko coś ozdobić). Zawsze można poszerzyć kolekcję w razie potrzeby;)
  2. Konturówka. Ja mam już trzy, jako pierwszą zakupiłam (a właściwie dostałam) czarną, jednak myślę, że srebrna daje bardziej subtelne efekty, i właśnie ta jest moją ulubioną. Konturówka, w zależności od tego jaki efekt chcemy osiągnąć, może nam służyć do wykonania reliefu, który następnie wypełnimy kolorem, lub do uszczegóławiania czy dekorowania.
  3. Pędzelek. Do farb właściwie niezbędny i oczywisty. Dobrze mieć jeden precyzyjny i jeden średni. Grubsze nie mieszczą się do słoiczków z farbkami.
  4. Biały lub szklany talerzyk – do mieszania kolorów lub sprawdzania odcienia. Taka jakby paleta;)
  5. Chusteczki. Do obcierania i czyszczenia pędzla oraz „dzióbka” konturówki.
  6. Rozpuszczalnik (przykładowo aceton, dobrze nadaje się także zwykły zmywacz do paznokci;). Dobrze mieć go w małym słoiczku.
  7. Szkło, czyli przedmiot właściwy, który chcemy ozdobić.
  8. Opcjonalnie w sklepach dla plastyków można kupić transparentne spoiwo (do rozcieńczania zbyt kryjących farb) oraz werniks (dla utrwalenia dekoracji – nakłada się, gdy farby i konturówka dobrze wyschną).
  9. Ponadto polecam wykałaczki (tak, zwykłe drewniane) i patyczki do uszu (przydają się, gdy chcemy coś poprawić w trakcie malowania, a nie chcemy usuwać całości, jednak stosowanie ich wymaga wprawy).
  10. Cierpliwość. Czasami trzeba odłożyć nakładanie farby do czasu, aż poprzednia warstwa wyschnie.

 

SONY DSC

Inspiracje – gdzie szukać?

Wszędzie! Inspiracją może być gotowy ornament, figura geometryczna, zwierzę, a nawet obraz olejny czy budynek. Właściwie możliwości jest bez liku. Poszukiwania można zacząć od albumów, internetu – można też użyć wyobraźni lub po prostu rozejrzeć się dookoła.

Dziś zainspirujemy się ważką z wikipedii:

inspir (z wiki)2

No to… malujemy!

Zakupiłam ostatnio całkiem proste kieliszki w markecie IKEA. Aż się proszą o pomalowanie:

SONY DSC

Jak już pisałam wyżej, to, od czego zacząć zależy od nas. Zależy także od wzoru, który mamy w głowie, lub którym się inspirujemy. Zacznijmy klasycznie od rysunku, na przykład czarnym cienkopisem. Oczywiście można ten etap pominąć, ale zaznaczam, że wzór znacznie ułatwi i przyspieszy nam dalszą pracę. Dobrze mieć szablon również wtedy, gdy chcemy dany wzór powielić.

Papier z rysunkiem docinam mniej więcej do kształtu kieliszków:

SONY DSC

Kartkę rolujemy i umieszczamy w kieliszku:

SONY DSC

Mimo, że najbardziej lubię srebrną konturówkę, do tej dekoracji użyłam czarnej, aby była lepiej widoczna. Malujemy:

SONY DSC

Między kartką, a kieliszkiem jest pewna przestrzeń. Takie malowanie wymaga co prawda wprawy (żeby linia wyciskana z tuby była mniej więcej równej grubości), ale przy przenoszeniu wzoru pomagają proste triki, takie jak zamykanie jednego oka (wyłączenie widzenia stereoskopowego) oraz spoglądanie prostopadle do wzoru (tak, kręcimy kieliszkiem – to pomaga). Można także próbować wzór unieruchomić (taśmą klejącą, spinaczem), myślę jednak, że możliwość swobodnego manipulowania szablonem to plus. Można najpierw nanieść na wszystkie kieliszki ogólny zarys, a potem (po wyschnięciu części reliefu) uzupełnić go o szczegóły.

Mając kontur, możemy przystąpić do jego wypełniania:

SONY DSC

Kolory farb dobrze mieszać, najlepiej na talerzyku. Można na początek ustalić sobie jakąś tonację lub gamę kolorystyczną. Dziś będzie turkusowo z akcentami bordowymi. Mając gotowy relief można go kolorować krok po kroku:

SONY DSC

Do niektórych kolorów domieszałam srebrnej farbki – wygląda trochę jak brokat. Ostatecznie zdecydowałam się także stonować zieleń bardzo transparentnym brązem. Może nie widać tego dobrze na zdjęciu, ale po przemalowaniu wzór wygląda szlachetniej.

Jeszcze rzut oka na efekt końcowy:

SONY DSC

Wyszło bardzo subtelnie, ale raczej nic już nie dodam. Czasami lepiej ograniczyć środki niż przesadzić. Dla urozmaicenia pokażę poniżej kilka zupełnie innych aranżacji.

 

Inne dekoracje na szkle mojego autorstwa:

Niebieska butelka, nie pamiętam już czym inspirowana:

SONY DSC

Kieliszki z historyzującymi motywami w różnych kolorach. Podobna forma, inny styl – nikt nie pomyli swojego kieliszka z cudzym:

SONY DSC

Pawia ramka na zdjęcia:

SONY DSC

Ptaki-cudaki na szampanówkach (żałuję, ale nie mam lepszego zdjęcia…):

SONY DSC

 

Szampanówki lekko płynące w wersji szalonej:

SONY DSC

Kieliszki na wino z kotami Simona;)

SONY DSC

Zestaw łazienkowy, znów minimalizm, a szkło oczywiście z Ikei;)

SONY DSC

 

Butelka, tym razem pełna. Taki spersonalizowany prezencik:

SONY DSC

Wazon kombinowany – portret z Toulouse’a Lautreca, a tło jakby Klimtowskie lekko. Znów wazon z Ikei…

SONY DSC


Jeśli udało Wam się coś zmalować na szkle, albo wykorzystacie któryś z pomysłów, dajcie znać w komentarzu. Mile widziane także linki do zdjęć prac;)

Co myślicie o takim zdobieniu przedmiotów?

One thought on “Malowanie na szkle

  1. Kinga napisał(a):

    Cudowny efekt, najpiękniejsza moim zdaniem jest ramka z pawiami 🙂

    1. Ev napisał(a):

      Dziękuję:) Co ciekawe powstała w jeden wieczór…!

  2. Picola napisał(a):

    ŁOOOO…. a mnie zachwycił ostatni wazon! Takie ładne przejścia kolorów – paw też ładny, ale wazon podbił serce 🙂

    1. Ev napisał(a):

      Na razie jeszcze nie poszedł w świat;) Może kiedyś zrobię z nim konkurs… Na razie chyba nie byłoby chętnych…

  3. Klaudia. napisał(a):

    pawie cudowne 😉 i te łazienkowe rzeczy:)

    1. Ev napisał(a):

      🙂

Dodaj komentarz