Hej, ho!

Niektórzy pewnie po przeczytaniu tytułu wpisu pomyśleli: „zwariowała”. Ale nie. Zupa z szypułek skrzypu jest bardzo prosta do przygotowania, smaczna i poza szypułkami wszystkie właściwie składniki macie prawdopodobnie w kuchni…

Za co cenimy skrzyp? Roślina ta przede wszystkim zawiera bardzo dużo krzemu, dzięki czemu pozytywnie wpływa na naczynia krwionośne – zapobiegając ich pękaniu i związanym z nimi krwotokom. Odżywia skórę i włosy, działa uspokajająco. Jest rośliną moczopędną. I uwaga: zawiera tiaminazę (enzym obniżający poziom witaminy B¹) – na szczęście enzym ten ulega rozkładowi podczas gotowania i suszenia. Skrzyp zawiera także alkaloidy. A jak pięknie wygląda!

DSC02170

Skrzyp leśny upolowałam oczywiście w lesie, a zupę gotowałam w zeszłym tygodniu, niestety, dopiero teraz mam czas o tym napisać. Może u kogoś jeszcze kwitnie skrzyp i ten prosty przepis się przyda, ale nawet jeśli nie, to będzie stanowił notatkę, do której chętnie wrócę w przyszłym roku;)

Szypułki (mi udało się zerwać niecałe 20dkg) otrzepujemy lekko z zielonego pyłku, obrywamy delikatnie brązowe łuskowate listeczki, zalewamy wodą i gotujemy ok. 10 minut:

DSC02237

W międzyczasie kroimy w kosteczkę dwie marchewki i kilka małych ziemniaczków:

DSC02239

Skrzyp odcedzamy:

DSC02240

Wsypujemy warzywa:

DSC02241

Doprawiamy dwoma listkami laurowymi i szczyptą soli:

DSC02243

Zalewamy wodą, do porządnego zakrycia:

DSC02246

Ponownie gotujemy, około pół godziny. W międzyczasie dolewamy trochę oliwy z oliwek (ok. 2 łyżki).

DSC02248

Pozostało lekko zabielić śmietaną lub jogurtem naturalnym i gotowe:

DSC02251

Proponuję podawać z gotowanym jajkiem, choć solo zupka również jest bardzo dobra. Sam skrzyp nie posiada intensywnego zapachu. Smakuje w nim raczej konsystencja i ciekawy wygląd;)

DSC02255

Ktoś by się skusił?


Przy okazji wrzucam krótki fotoreportaż ze spaceru. Dajcie znać czy taka forma przypadła Wam do gustu. Na pierwszy ogień idzie dąbrówka rozłogowa:

DSC02116

Którą uwielbiają trzmiele:

DSC02132

Kaczeńce z głębi leśnych moczarów (już niestety przekwitają):

DSC02218

Żywokost żółty:

DSC02174

Pączek leszczyny (z pysznym lekko orzechowym posmakiem):

DSC02198

Poziomka leśna <3

DSC02223


I jak tu nie chodzić na spacery do lasu…?

One thought on “Jak ugotować zupkę z szypułkami skrzypu

  1. Shirley napisał(a):

    Haha, skąd ja to znam 😀 ostatnio wszyscy w domu patrzyli na mnie jak na wariatkę jak wymyśliłam sobie pizzę z listkami babki lancelowatej( swoją drogą wyszła pyszna);) zapisuję sobie Twój przepis do wypróbowania, nie miałam zielonego pojęcia że skrzyp jest jadalny …

    1. Ev napisał(a):

      Piąteczka:*
      Ostatnio kiedy tylko wyląduję na wsi i znajdę trochę czasu – wybywam na łąkę lub do lasu szukać skarbów:) Cieszę się, że coraz więcej ludzi wraca do natury, bo możemy się nawzajem uczyć. Wrzuć na bloga wpis na pizzę z babką – chętnie posmakuję:)
      Skrzyp jest jadalny, ale tylko po przetworzeniu termicznym. Uważaj tylko, skrzyp olbrzymi (występujący pospolicie na Pogórzu Karpackim) jest pod ochroną. Ale nie da się go pomylić z maleńkim skrzypem łąkowym czy leśnym. Ja narwałam leśnego (najmniejszego) i ten polecam:)

  2. Basia napisał(a):

    Ciekawy przepis, ale ja bym tego nie zjadła… Jesteś szalona!

    1. Ev napisał(a):

      Troszku jestem:)

Dodaj komentarz