WP_20150830_19_05_25_ProHej, ho!

Będzie sporo zdjęć… i kilka informacji na temat zapuszczania jesiennego u Ewy.  Nie ukrywam, że wspólna akcja zmotywowała mnie do obcięcia mocno już błagających o to końcówek. Poleciało całkiem sporo…

Na początek zdjęcie przed, na którym pięknie widać paskudnie rzadkie końce…

SONY DSC

A tutaj już po obcięciu:

SONY DSC

Na oko widać, że poleciało sporo.

WP_20150830_19_05_25_Pro

Z długości 61,5 cm zrobiło się 55,5. Z rachunku wychodzi -6 cm, chociaż znowu lekko wystopniowałam włosy, więc miejscami ubyło znacznie więcej…

SONY DSC

Na deser zdjęcie w dziennym świetle.


Jeśli chodzi o plany to przede wszystkim chciałabym odzyskać utraconą długość w miarę szybko;) Startuję z 55,5 cm i mam świadomość, że nie odzyskam tych 6 cm w 3 miesiące (tyle trwa akcja). Moje włosy rosną dosyć wolno, ale mam ambitny plan na przyspieszenie:

  • dieta (dużo ryb, niestety także puszkowanych, owoce, warzywa, herbatka z czystka)
  • używam na zmianę wcierek Jantar i Joanna Rzepa PowerHair
  • dwa razy w tygodniu nakładam na skórę głowy maskę Wax z ekstraktem z henny i zielonej herbaty na 15-20 min.
  • peeling kawowy skóry głowy (na pobudzenie cebulek) – do tej pory raz…
  • olejowanie – olejek łopianowy Green Pharmacy na skórę głowy 2 razy w tygodniu na pół godziny przed myciem

Wiem, że to może niedużo, ale przy moim trybie pracy i tak sporo. Postaram się utrzymać tempo i nie stracić na systematyczności, zwłaszcza, że ostatnio narzuciłam sobie codzienną porcję gimnastyki… Koniecznie muszę także wymyślić coś na przyszłe miesiące…


Lubicie takie akcje? Ktoś jeszcze bierze udział w jesiennym zapuszczaniu?