Hej, ho!

Czas tak szybko mija… Jeszcze rok temu, zaczynając pisać bloga, nie sądziłam, że cokolwiek z tego wyjdzie. Ale jak zwykło się mówić – możesz robić co tylko chcesz, możesz nie robić nic, a czas i tak upłynie.  Tak więc mamy dziewiąty grudnia 2015…

SONY DSC

Jak się okazało w trakcie pisania – rozminęłam się z pierwotnymi założeniami tylko nieznacznie. Pisałam Wam o robieniu mydła w domu i mydle węglowym do zębów. Te wpisy, obok tworzenia zimnej porcelany i kwaszenia buraczków (nie tylko przed Wigilią), spotkały się z największym zainteresowaniem.

Oprócz lepienia z zimnej porcelany, malowania na szkle, pleneru ceramicznego, czy prostego oklejania lampy foremkami do mufinek – prawie zaczęliśmy malować ikonę. Na razie zastanawialiśmy się nad wyborem wizerunku i zebraliśmy materiały, ale zapewniam Was, że to jeszcze nie koniec!

Jak do mnie trafialiście? Sporo osób zaglądało z okazji niedziel dla włosów u Anwen, bardzo dużo z wyszukiwarek, kilka z facebooka. Krótki wybór co ciekawszych haseł:

  • zimna porcelana na ciepło (o dziwo dwie niezdecydowane osoby tak mnie znalazły)
  • czy mozna zakwasic buraczki kwasem askorbinowym (nie mam pojęcia)
  • czy wegiel aktywny jest dobry na kamien nazebny (dobre pytanie)
  • doceniaj mezczyzne (zdecydowanie jest to bardzo ważne!)
  • figurki ze skrobii kukurydzianej
  • jak pokryc wisiorek z glinki samoschnacej masaszklana (hmm nie mam pojęcia…)
  • masa porcelanowa na zeby (nie polecam, przynajmniej tej mojej ze skrobi)
  • myje wlosy jajkiem co tydzien (nieprawda – raz umyłam)
  • prawie wylysialam – to akurat smutne…
  • wykruszone wlosy, wlosy przed zapuszczaniem, włosy fale do łopatek – cóż, o włosach jest tu dużo:)
  • musli siby – tym ktoś mnie do tego stopnia zaintrygował, że aż sama zapytałam wujka google o to hasło, nie dowiedziawszy się niczego. Może ktoś z Was wie co to ‚musli siby’? Albo chociaż czym jest tajemnicza ‚siba’ albo ‚sibo’?

 

W ciągu roku bloga odwiedziło ponad pięć tysięcy osób (nie wierzę), a aż 70% powróciło przynajmniej raz:) To niedużo, ale i tak bardzo mi miło, gdy ktoś się tu zabłąka, wszyscy zawsze mile widziani:)

Nie przedłużając już bardziej przejdę do konkursu:

Konkurs skierowany jest przede wszystkim dla miłośników naturalnej pielęgnacji. Dlatego tym razem w konkursie wygrać będzie można naturalne domowe kosmetyki!

Nagrody:
  1. domowe mydełko w kształcie kotka (ok. 100g) + krem (ok. 10ml) + peeling cukrowy (ok. 50g)
  2. domowe mydełko w kształcie przytulających się misiów (ok. 75g) + krem (ok. 10ml)
  3. domowe mydełko w kształcie przytulających się misiów (ok. 75g) + peeling cukrowy (ok. 50g)

Wszystkie trzy zestawy wykonane własnoręcznie z naturalnych olejków i dodatków, własnoręcznie. Krem i peeling powstanie bezpośrednio przed wysyłką, aby mogły mieć dłuższą ważność – oczywiście będzie należało przechowywać je w lodówce i zużyć do miesiąca czasu ze względu na dodatek naturalnego konserwantu (dla ciekawych – Gluconolactone, Sodium Benzoate, akceptowany przez EcoCert).  Mydełka,  już się sezonują, ale nie wykluczam, że zdążę zrobić kolejne w międzyczasie;)

SONY DSC

Organizatorem konkursu, jak i sponsorem, twórcą nagród i jednoosobowym jury jest autorka bloga. Konkurs trwa od dziś (9.12.2015) przez miesiąc, czyli do 9.01.2016. To sporo czasu, ale na zgłoszenia czekam do końca roku 2015. Potem daję sobie około tygodnia na wybór zwycięzcy i wysłanie nagród.

Co zrobić aby wygrać?

Pytanie konkursowe, na które można odpowiedzieć w komentarzu, koniecznie podając swój adres e-mail, abym miała jak się z Wami skontaktować – lub przesłać na kochajitwórz@gmail.com- oczywiście bez polskich znaków. Miło będzie także jeśli odwiedzicie mój skromny profil na facebooku, choć nie jest to wymagane. A pytanie konkursowe brzmi:

 Czy zapach może inspirować?
Jaki zapach (rodzaj zapachu) nastraja Cię pozytywnie/twórczo?

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę powodzenia oraz kreatywności w odpowiedziach!


Edit:

Wyniki konkursu:

Domowe kosmetyki, do pakietu których niespodziewanie dołączyły musujące „kule” do kąpieli, powędrowały do zwyciężczyń: Basi, Ani i Gosi, która na pytanie odpowiedziała mailowo. Dziękuję Wam dziewczyny za udział:)

One thought on “Pierwsza rocznica bloga… i mały konkurs z tej okazji:)

  1. Shirley napisał(a):

    Ooo, misiowe mydełko:D
    Z tego co pamiętam pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga właśnie przez Anwen, oprócz Ndw przeczytałam wtedy jeszcze post o myciu żółtkiem i robieniu mydełek. A teraz czytam już wszystkie posty na bieżąco i czuję się na blogu jak w domu:)

    1. Ev napisał(a):

      To świetnie, Kasiu! Czuję się zaszczycona:) i oczywiście bardzo mi miło za każdym razem jak tu zaglądasz:*

  2. Kaja napisał(a):

    Hej:) mnie inspirują mandarynki, taki świąteczny zapach, który przypomina mi dzieciństwo. Angażuje wyobraźnię, rozgrzewa serce i rozleniwia, ale wywołuje w wyobraźni obrazy zielono-czerwone, pełne ciepla i światła:)
    Chciałabym wygrać zestaw pierwszy:) maila podalam w formularzu:) z niecierpliwością czekam na wyniki!

    1. Ev napisał(a):

      🙂

  3. abakercja napisał(a):

    Zapach może inspirować, pobudzać do działania i wprowadzać w konkretny nastrój. Ja uwielbiam zapach lasu. Kojarzy mi się z dzieciństwem, wakacjami, beztroską. Kiedy czuję piękny zapach drzew iglastych przenoszę się myślami kilkanaście lat wstecz i znowu jestem tą pełną szalonych pomysłów i energii dziewczynką, która najchętniej cały dzień pływałaby w jeziorze i zbierała grzyby.

    mój mail: abakercja@gmail.com

    1. Ev napisał(a):

      Mmm… Rozmarzyłam się <3

  4. Basia napisał(a):

    Zapach… Tak, inspiruje, budzi, energetyzuje:) Na przykład zapach świeżo skoszonej trawy. Taki energetyczny zapach, orzeźwiający, wiosenny. Gdy czuję zapach skoszonej trawy, przypominam sobie poranki na wsi, u babci, trawę koszono kosą, babcia piekła chleb, ubijaliśmy masło w maśnicy… Gdzie te czasy…?

    Mail zostawiłam w formularzu

    1. Ev napisał(a):

      Piękne masz wspomnienia Basiu:) Dziękuję za miły komentarz:)

Dodaj komentarz