Witajcie!

Aż trudno uwierzyć, ale dokładnie dwa lata temu powstał blog kochaj i twórz. Z tej okazji mam dla Was konkurs, w którym można wygrać garstkę fajnych kosmetyków. Będzie także odrobina retrospekcji, ale tylko odrobina;)W tym roku pisałam nieco mniej, ale starałam się postawić raczej na jakość i nie pisać na ilość, stąd wpisów w tym roku jest zdecydowanie mniej. Jeśli chodzi o popularność, to tym roku na blogu króluje zima porcelana.

Za największe tegoroczne osiągnięcie uważam powstanie na blogudobrego Kalkulatora Zmydlania z dużą bazą olejów po polsku. Niesamowicie się z niego cieszę i mam pewność, że nie będę jego jedynym użytkownikiem:)

Zanim ostatecznie przejdę do konkursu, jeszcze kilka „smaczków wyszukiwarkowych”, czyli jak co niektórych z Was do mnie sprowadza. Klika pierwszych brzmi nieco jak haiku:

  • „jeżyny z gliny” – wolę osobno.
  • „poszły pod nożyczki”
  • „boże kochaj”
  • „chore włosy”
  • „czerwona szyja”
  • depilator philips – pani gadzet”
  • „dlaczego zimna porcelana zrobiła się żółta” – moja trochę też.
  • „jaja z zimnej porcelany”
  • „masc konska silnie zaczerwienila mi skórę” –mi też, ale nie bolało;)
  • „papiery do jedzenia” – np. ryżowy;)
  • „pisak do drzew”
  • „zimna porcelana w dotyku” – a jak;)
  • i absolutny hit: „gadzety do pochwy”…

W ciągu tego roku bloga odwiedziło… około 15 200 osób, a od początku powstania ponad 22 000! Nie sprawdzałam tego wcześniej i jestem nawet nieco zdziwiona, bo w tym roku naprawdę mało pisałam.

A teraz do rzeczy, czyli…

KONKURS

Konkurs ma charakter otwarty i może wziąć w nim udział każdy odwiedzający bloga. Tak jak ostatnio, nie stawiam wymagań co do obserwowania mnie, subskrybowania czy lubienia na facebooku. Jeśli lubicie stronę kochajitwórz.pl to miło, ale myślę, że wyłudzanie „lajków” przy okazji organizowania konkursów nie jest fair. Jedyny wymóg to odrobina czasu i kreatywności. Mile widziane także poczucie humoru;)

Organizatorem i sponsorem nagród, jak również jednoosobowym subiektywnym jury jestem ja – autorka bloga. Do wygrania w tym roku są trzy zestawy:

Zestaw 1:
Syberyjski szampon na kwiatowym propolisie „zwiększający objętość i dodający włosom blasku” 550 ml oraz dwa domowe mydełka oliwkowe w kształcie serduszek:

dsc03674

Zestaw 2:
Szampon i żel 2w1 oliwkowo-bambusowy eko (bez silikonów, parafiny, barwników, surowce z ekologicznych upraw etc.) oraz dwa domowe mydełka oliwkowe w kształcie przytulających się misiów:

dsc03680

Zestaw 3:
Drożdżowa maska do włosów Babuszki Agafii pobudzająca wzrost włosów (to jeden z moich ulubieńców), oraz dwa mydełka w kształcie kotka:

dsc03681

Konkurs trwa od dziś (9.12.2016) do końca roku, czyli do 31.12.2016 do godziny 23:59. Potem daję sobie około tygodnia na wybór zwycięzcy i wysłanie nagród.

Co zrobić aby wygrać?

Pytanie konkursowe, na które można odpowiedzieć w komentarzu (koniecznie podając swój adres e-mail, abym miała jak się z Wami skontaktować) lub drogą mailową (kochajitworz@gmail.com) brzmi:

Jakie są Wasze sposoby na wskrzeszenie w sobie twórczej energii?
Czyli jak mobilizujecie się do twórczego działania
i jak pobudzacie własnej kreatywności?

Dopiszcie także, który zestaw kosmetyków preferujecie;)


Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!

 

One thought on “Konkurs na 2 lata blogowania

  1. Ania Abakercja napisał(a):

    u mnie z wena i twórcza energią jest tak, że albo jest albo jej nie ma. i jak nie ma, to jest problem. najczęściej to znaczy, że jestem przemęczona lub znużona. żeby odzyskać twórczą energię staram się odpocząć i wprowadzić w swoje życie jakieś urozmaicenie. robienie nowych rzeczy jest inspirujące. czasami natchnienie przychodzi znikąd. podczas snu lub zmywania naczyń. ale czasami trzeba go poszukać i nad nim popracować. odkąd mam wannę rewelacyjnym sposobem niemalże na wszystkie bolączki (i te fizyczne i te umysłowe) jest gorąca, pachnąca kąpiel, odpręża, odświeża i oczyszcza zarówno ciało jak i umysł. nawet po całym dniu potrafi zrobić mnie niemalże nowo narodzoną.

    1. Ev napisał(a):

      Dziękuję Aniu za udział w konkursie:* Szczęśliwego Nowego Roku!

  2. Ewa Sobania napisał(a):

    Gratulacje 🙂 2 lata to dużo czasu

    1. Ev napisał(a):

      Minęło jak jeden dzień;) dziękuję:*

  3. Marzena Markiewicz napisał(a):

    U mnie z weną bywa różnie,na pewno nie mam jej na co dzień,przychodzi z nienacka i tak samo szybko odchodzi.Moja wena jest tworzona raczej z podglądania u innych pewnych rzeczy,wtedy coś podpatrzę,dodam coś od siebie i tak powstają różne rzeczy.Tworzenie pewnych rzeczy nie przychodzi tak od ręki,potrzebujemy na to czasu,troszkę przemyśleń pewnych rzeczy,sytuacji.U mnie kreatywność na pewno nie sprawdzi się w momencie kiedy padam na pysk,że tak,to nazwę,kreatywność u mnie zaczyna działać,kiedy jestem wypoczęta,zrelaksowana i co najśmieszniejsze sama,nikt mi nie narzuca,co mam robić.Kreatywność trzeba ćwiczyć i to jest najlepsze wyjście,dobrze jest mieć przy sobie zawsze jakiś notes,gdzie można zapisać dany pomysł lub coś,co się przypomni,uprawianie sportu również dobrze wpływa na kreatywność,kreatywności uczymy się również od ludzi,otoczenia w jakim przebywamy,więc warto również czerpać pomysły od nich,słuchać wyciągać wnioski,na moja kreatywność dobrze wpływa spacer,gdzie dotleniam swój organizm,wtedy wszystko na nowo zaczyna się dziać.

    1. Marzena Markiewicz napisał(a):

      Dodaję również Email o którym zapomniałam marzenamarkiewicz91@gmail.com

    2. Ev napisał(a):

      Notes to świetna sprawa. Muszę do niego wrócić, bo system „karteczkowy”, w który w ostatnim czasie popadłam totalnie się nie sprawdza… Marzenko, z racji, że nie napisałaś mi, który zestaw preferujesz, wyślę Ci ten nr.2. Odezwę się jeszcze na maila;)

  4. Anonim napisał(a):

    Hej 🙂
    Głównym motywatorem jest dla mnie wyznaczenie sobie terminu, do którego chciałabym zrealizować dane postanowienie, zadanie. Mam duży kalendarz, w którym widnieją różnymi kolorami pozaznaczane daty (kolory to mój wewnętrzny kod ważności i nieuchronności nadchodzących zdarzeń :)) Patrzenie na kolejne skreślone dni powoduje u mnie krótką refleksję czy zrobiłam wszystko jak należy, czy mogłam zrobić lepiej a jeśli nie udało mi się czegoś zrobić to rozmyślam dlaczego chociaż staram się by takich pozycji było jak najmniej! Jest to sposób „nie mam wyjścia- pewne rzeczy czy chcę czy nie to i tak muszę je zrobić” więc jeśli czeka mnie coś trudnego to staram się wynagrodzić sobie to kolejnym dniem „dla siebie” czyli nagrodą w postaci wyjścia na ścianę wspinaczkową (realizowanie swoich małych marzeń).
    Najbardziej lubię pobudzać swoją kreatywność w kuchni. Uwielbiam piec ciasta, wymyślać i realizować coraz to nowsze przepisy. Najlepszą nagrodą jest pochwała domowników i motywuje mnie do kolejnych podbojów piekarnika. 😀
    Warto wspomnieć, że nadchodzą takie dni gdy człowiek nie jest w stanie wskrzesić w sobie chociaż odrobiny chęci do działania- wtedy odpuszczam. Lepiej nie robić nic na siłę. Zajmuję się wtedy prostymi czynnościami, staram się w miarę możliwości wyspać i robić takie rzeczy, które mnie zrelaksują (zapalić świecę zapachową, czytać książkę). Gwarantuje taki „day off” że na kolejny dzień jestem gotowa do nowych działań i wymyślania nowych rozwiązań. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie,
    Olka

    e-mail: borowinkaa@wp.pl
    preferowany zestaw” nr 3

    1. Ev napisał(a):

      Hej Olu, bardzo dziękuję za ciekawą refleksję i porady, na pewno z części skorzystam <3
      Gratuluję, powędruje do Ciebie zestaw nr 3. Spodziewaj się maila w najbliższym czasie;)

  5. Anonim napisał(a):

    Wenę i motywację czerpię z mojego specjalnego notatnika. Mam w nim kilka list, do których wciąż staram się dopisywać nowe pozycje: „jestem wdzięczna za…”; „przepisy do wypróbowania”; „to do- list” itp. 🙂 Zależnie od potrzeby zaglądam do właściwej listy i już mam to czego potrzebuję.
    Bywa również, że oglądam krótkie filmiki motywacyjne na youtube, większość z nich jest tak skonstruowana, że gdy tylko zakończę oglądanie od razu dostaję power do działania! Mam tę moc by czegoś dokonać. 😉

    Krakowianka,
    e-mail krakowianka111@wp.pl
    zestaw nr 1

    P.S. Gratulacje z okazji 2lat bloga! 🙂

    1. Ev napisał(a):

      Możesz polecić jakieś konkretne kanały motywacyjne na youtube?
      Dziękuję za udział i gratuluję zestawu nr.1;)

    2. Anonim napisał(a):

      Czasami przeglądam materiały Nick’a Vujicic’a. Niesamowicie motywujące i zagrzewające do życia gdy ma się gorsze dni.
      Również jestem stałą fanką kanału Langustanapalmie – często filmy są całymi seriami, poruszają też młodzieżowe tematy i dylematy a prowadzone są przed Dominikanina. 🙂
      A na inne trafiam na chybił trafił, także ciężko mi przywołać jeszcze jakieś konkretne kanały.
      Krakowianka

    3. Ev napisał(a):

      Ojca Adama też oglądam i bardzo lubię:)

      …aaa tego drugiego Pana widziałam w krótkometrażowym filmie „Cyrk motyli”- jeśli go lubisz, a nie widziałaś to polecam! 🙂

  6. Kathy Leonia napisał(a):

    mi niestety nie służą kosmetyki rosyjskie;) powodzenia!

Dodaj komentarz