Hej, ho!

Na początek przypomnę, o konkursie, którego termin upływa jutro. Jak tak dalej pójdzie to będę miała niewielką zagwozdkę, choć zawsze wybór nie jest łatwy;)

A dziś o czymś znanym, ale chyba zapomnianym, może tandetnie się kojarzącym..?

Hairagami można prosto, wręcz prostacko określić mianem dwóch drucików obszytych materiałem, które to druciki skręcają się ślimaczka pod wpływem nacisku:

SONY DSC

Jak go założyć? Z moich doświadczeń wynika, że trudno. Przynajmniej wtedy, gdy ma się kręcone, w dodatku wycieniowane włosy… Mimo to, coś udało mi się ukręcić. Mam dla Was trzy propozycje:

Klasyczny kok

Włosy rozczesujemy, zamykamy klamrą, przeciągamy wzdłuż długości i zawijamy od końcówek – ja musiałam co jakiś czas palcem „dopychać” krótsze włosy do reszty, a i tak sporo wypadło… Po zawinięciu przełamujemy i kok ładnie się zawija, oczywiście jeżeli w odpowiednią stronę zawijaliśmy i odpowiednią ilość razy (co po pewnym czasie daje się wyczuć). Jeszcze wystarczy rozłożyć równomiernie włosy, zasuwając granicę z przodu.

SONY DSC

Kok z połowy włosów

Właściwie robimy to samo, tyle, że z włosów ponad uszami. U mnie wygląda to nieco lepiej, bo włosy mają podobną długość. Chociaż i tak krzywo wyszło i nieco się rozwala:

SONY DSC

Z innej beczki;)

Pomyślałam sobie, że gdyby mieć dwie takie „spinki” to można odtworzyć fryzurę Księżniczki Lei z Gwiezdnych Wojen^^, albo coś analogicznego. Poniżej na zdjęciu próba połowicznego odtworzenia tej fryzury – opcja dla dziewczyn takich jak ja – które nie mogą sobie pozwolić na dwa grube i gęste warkocze zawinięte po bokach głowy…

SONY DSC

Niebywałym plusem z posiadania hairagami poza szybkością wykonania (kiedy nabierzemy już wprawy) jest właśnie możliwość uzyskania dosyć obfitej fryzury bez wypełniaczy, mając jedynie dłuższe włosy, a niekoniecznie gęste i grube:)


 

Macie jakieś doświadczenia z hairagami? Umiecie go używać?

 

One thought on “Ciekawe gadżety: Hairagami

  1. abakercja napisał(a):

    miałam to kiedyś. jejku pamiętam tę reklamę (chyba jakieś telezakupy) i tam przedstawiali miliard pomysłów na fryzury. ostatecznie i tak zazwyczaj czesałam się z koka zawijanego od dołu lub od góry 😉

    1. Ev napisał(a):

      🙂

Dodaj komentarz